Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 39
Pokaż wszystkie komentarzeNieczęsto na Scigaczu spotyka się idiotyczne artykuły ale ten bije na głowę wiele dotychczasowych perełek. Człowieku! Ogarnij się! Nie tylko my - motocykliści - jesteśmy klientami stacji i nikt nam czołem bić nie będzie. Są ludzie, jak przedstawiciele czy "lotni" wdrożeniowcy, którzy tylko na stacji mogą coś zjeść, bo nie ma czasu na zatrzymywanie się gdzieś w mieście czy inszych restauracjach (bo tam na żarcie czekasz 30-40 minut). Chyba nie zbawi Cię kilka minut więcej, a kurtkę zawsze możesz zdjąć lub rozpiąć. Pojeździj puszką 50-75 kkm rocznie, to zaczniesz inaczej gadać, bo normalnie rzygać się chce kiedy czyta się takie głupoty.
OdpowiedzW dupsku mam to ze przedstawiciel albo wdrozeniowiec chce sie nażreć na stacji. niech goni na chinczyka albo na kebaba. Ja chce zatankować i odjechać bo mój czas jest tak samo ceny jak repa.
Odpowiedzprzestań - lovtza ma rację, powinny być wydzielone kasy gdzie można zapłacić tylko za paliwo, a to g.... kupować przy innej. Dodam, że robię 80kkm rocznie i tez mi sie zdarza hot-doga kupić
OdpowiedzMając pełne kombi, plecak, kask w ręku, portfel w drugim - w którym miejscu chcesz rozpinać kurtkę? Mój drogi, żeby się udzielać na ścigaczu wypadałoby mieć motocykl a nie jeździć 50kkm rocznie.
OdpowiedzKurtkę zazwyczaj rozpinam w jednym miejscu - tam gdzie jest suwak.
Odpowiedz...jasne bywa, że na przestrzeni kilkudziesięciu kilosów nie można nic wrzucić na ruszt (sam z tego korzystam -hot-dogów), ale faktycznie stanie w kolejce i słuchanie... -z jakim sosem? -eee wszystko jedno, a jakie są? itd. jest z deka śmieszne (rozweselające) i irytujące zarazem, ot taka nowa świecka tradycja:)
Odpowiedz